Ja wiem, że moje żarty mogą się nie podobać, ale wyobraźcie sobie że są tutaj osoby które szukają dziury w całym żeby zwyzywać kogoś wulgarnie od członków męskich albo od kobiet źle prowadzących się, że takich komentarzy musi być dużo, że trzeba odsiewać je i jakie to musi być męczące.
Dlaczego nie pracowałem – pełna odpowiedź
2026-05-24 22:55Nie ze względu na to „że leń”, ale ze względu na „świetne warunki jakie stworzyli inni”, „jak dla swoich”.
Ile to się nasłuchałem jak to w pracy jest chujowo, że brakuje tylko jakiegoś poganiacza z batem, ale od początku.
Miałem komputer z 512mb RAM’u.
Najpierw to mi nie przeszkadzało, myślałem, że „pewnie wszyscy takie mają” (a wcześniej to miałem komp na którym nawet filmików w 240p nie dało się oglądać).
Pewnie powiecie – mogłem grać w Tibię albo inne g..o.
„Mnie to ominęło”.
Pewnego dnia przestałem wychodzić na dwór.
Teraz uznaję, że szkoda, mogłem się lepiej zapisać w oczach innych, rozwinąć relacje, zostać lepiej zapamiętany.
Z drugiej strony miałem też do wyboru:
włóczyć się z jakimiś nieukami albo patusami z mieszkań albo siedzieć sobie wygodnie przy komputerze i dowiadywać się ciekawych rzeczy o świecie.
Dobra, miałem już lepszy komputer, z 512mb RAM’u i trafiłem do nowej szkoły.
Okazało się, że chyba nikt takiego złoma nie miał.
Więc teraz przejdźmy do rzeczy:
– inni mieli komputery duużo lepsze, a już na pewno zadowalające do tego, żeby obejrzeć sobie filmik na jutubie albo śmigać na wielu kartach w przeglądarce, a ci zamiast wykorzystać go do poszerzania swojej wiedzy to grali sobie w gierki komputerowe.
To jest jedna grupa jakiej by mi nie było szkoda w chujorobocie, a takich pewnie bym widział gdybym do niej chodził.
2. nie zaruchałem, więc motywacja mała
3. nie byłem taki co nie dość że się bawili to dorobili się brzdąców mimo kiepskich warunków mieszkaniowych.
4. nie spotkało mnie nieszczęście, choroba psychiczna lub obłęd polegający na „zakochaniu się” który do tego co w poprzednim punkcie też doprowadza.
Moje stwierdzenie „kocham się… a w kim?” jest idealnym podsumowaniem (bo tak, mimo bardzo pozytywnych cech wyróżniających (moich przekonań, z którymi nawet teraz się zgodzę) chyba mało kogo w niej widziałem, tak bardzo była odrażająca w zachowaniu i podejściu, choć w sumie później poznałem jeszcze gorszą, na którą określenie „żywy inwentarz” pasowałoby jak ulał)
5. Pili alkohol jak jakieś debile zamiast uszanować swoje zdrowie, dobrze się zachować na starość (zachować – pozostać w jak najlepszym stanie), wyrobić sobie kondycję, a przy tym (moim zdaniem) błędnie uważali, że „ta używka jest dobra, a nawet korzystna”.
6. Słuchali jakiegoś hip-hopu i rapu.
Raczej elokwencji, inteligencji i wyrafinowanego słownictwa u takiej grupy bym się nie spodziewał.
W przeciewieństwie chyba do nich to jeszcze coś czytałem, więc mogłem zwracać na to uwagę.
7. Palili papierosy, więc „chyba na zdrowiu im nie zależało”.
„Mogą zapierdalać”.
8. Mieli lepiej, bo mieli dom, pole, więc mogli zapier…ać całe życien za najniższą i by im pasowało.
Przy okazji pewnie nauczyli się czegoś jak np. tynkowania, murowania, tapetowania, w końcu ze wsi, miał ich kto nauczyć.
(szkoła mnie tego nie nauczyła, tak apropo…)
9. Ja tymczasem w porównaniu do wcześniej wspomnianych jeździłem sobie na rowerze, powiedzmy, że 160km jednego dnia w dość szybkim tempie.
SZKODA, że przejmowałem się ich opiniami
10. Szkoda mi było mojego zdrowia na pracę, wdychać pyły by później osiągać gorsze wyniki w sporcie.
Uważałem, że miałem dużo do stracenia.
Gdyby mi się żylak na nodze pojawił od pracy to nie wyobrażacie sobie jak ja bym był zły na siebie, że do niej chodzę, przynajmniej przez pierwszy tydzień, ale na szczęście dorobiłem się go od jazdy na rowerze.
11. Praca trwa 8 godzin, a jest to w ch.. czasu, w szczególnośći gdy przeznacza się swój cenny czas na coś czego się nie lubi, ale teraz znalazłem sobie sposób żeby temu zaradzić:
nauczyłem się wiersza którego wypowiedzenie w całości zajmuje 7 minut i 30 sekund, 4 takie wierszyki i pół godziny mija.
Jeśli da się to można się nauczyć innego.
No i teraz ostateczne pytanie:
dlaczego miałbym podzielać ten sam los co oni?
Czym ja sobie na to zasłużyłem?
No, jest jeszcze możliwość, że ja bym się do pracy udał, by pracując do krwi i kości (bo z takim WŁASNYM zapałem) dokupić sobie RAM’u do komputera, tego z 512mb RAM’u i 32 bitowym prockiem, ale na szczęście miałem już lepszy.
Najbardziej to bym się śmiał z systemu gdybym wygrał dużą ilość pieniędzy
i w sumie też z tych którzy atakują w komentarzach autorów wpisów, bo coś im tam w życiu nie pasuje 😉
Wszyscy mi ZAZDROSZCZĄ renty i przez to wszyscy Mnie NIENAWIDZICIE.
2026-05-24 16:11Czyli zazdrościcie DEJFACTJO głodowego świadczenia z ZUS.
Z przerażeniem stwierdzam, że nawet Pani Doktor z ZUS powtarzała przeciwko mnie teksty, które od lat słyszę od wszystkich, że „od wielu lat pan siedzisz tylko na rencie i cały czas nicnierobisz”.
Wiedziałem, że pani doktor będzie chciała mnie „uzdrowić” na papierze, ale tekstami wszystkich to nie do pomyślenia!!!
Niby mogłem się wyszkolić przez lata w odpowiadaniu wszystkim, ale dotarło to do mnie dopiero po Komisji…………………………….. !!!
Na koniec komisji pani doktor sarkastycznie zaśmiała się:
„tak tak, wszyscy się sprzysięgliśmy przeciwko panu”.
Ale czyż tak nie jest skoro:
WSZYSCY Dlaczego tak mnie nienawidzicie?!
WSZYSCY myślicie to samo, że za te grosze to ja jestem jakimś królem życia?!
WSZYSCY Naprawdę wierzycie, że nic się nie robi będąc osobom niepełnosprawną i zarazem całkowitym sierotą?!
A może nawet myślicie wszyscy, że jesteście mądrzy w swoich błędnych osądach?!
Komentarze do "Wszyscy mi ZAZDROSZCZĄ renty i przez to wszyscy Mnie NIENAWIDZICIE."
Deja vu (dla mądrych inaczej: deżawi)
2026-05-24 16:11Idzie gówno i dupa tunelem. Nagle gówno mówi:
– Ciemno jak w dupie.
Na co dupa odpowiada:
– I gówno widać.
Także ten… drodzy Chujanie. Już wkrótce spodziewajcie się, że będziecie potraktowani serią gównianych żartów wyjętych z dupy, pisanych przez niedojebanego pseudoinformatyka, któremu nie chciało się chodzić do szkoły.
Komentarze do "Deja vu (dla mądrych inaczej: deżawi)"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pyta się dziennikarz bezdomnego:
– gdybyś mógł cofnąć czas to co byś w swoim życiu zrobił, zmienił?
– wyjechał do najbrzydszego kraju w Europie, Wielkiej Brytanii, w 10 lat dorobił się miliona złotych, do końca życia leżał do góry d”ą i nie żebrał teraz tutaj.00 -
Odpowiedz
Nie wymyśliłem dla Was żadnego żartu.
Przykro mi.00
Równość wobec prawa to mit?
2026-05-24 16:10Równość wobec prawa jak dla mnie to mit, mówi się, że „ wobec prawa wszyscy jesteśmy równi”, „nie ma świętych krów” – nie zgadzam się z tym. Jeżeli ktoś jest bogaty i ma dobrą pracę np. politycy, burmistrzowie to jakoś się wywiną. A zwykły człowiek ukradnie kilkaset złotych albo coś o wartości kilkuset złotych i koniec z nim jak zostanie to udowodnione.
Komentarze do "Równość wobec prawa to mit?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Co ty sobie kurwiu pierdolony myślisz? Że weźmiesz nie swoje, niech będzie warte nawet kilkadziesiąt złotych a nie kilkaset, i „jakoś się wywiniesz”? Ty mendo społeczna, nie jesteś „zwykły” jeżeli uważasz że takie kradzieże są bezkarne. A spróbuj krowi odbycie coś mi ukraść, zajebię bez litości. Tak żeby nie zostało udowodnione.
00 -
Odpowiedz
Wobec śmierci wszyscy są równi
00
Tak
2026-05-24 16:10Ja wiem, że najchętniej to byście chcieli, żeby było bezrobocie, bo wtedy ludzi można jeszcze bardziej do cna wykorzystywać.
Ja wiem, że pracownik który ma już pewne „wymagane” umiejętności jest łatwiejszy we wdrożeniu, a Wam się nie chce nikogo szkolić, bo to kosztuje pewnie pieniądze, a przede wszystkim czas, który to przecież można bardziej produktywnie spędzić np. plotkować sobie przy kawce, a przy tym nawet pomyśleć sobie, że jest się kimś ważnym i potrzebnym (jeśli nie stworzyłeś dodatkowego miejsca pracy no to dla mnie – „sorry, ale nie”).
Kto by się przejmował tymi którzy są na dole, że pracują w szkodliwych warunkach, niepotrzebnym pośpiechu i np. łamią sobie nogę.
Mam jeszcze inną radę.
Jeśli narzekacie, że np. w sporcie osiągamy w jakiejś dziedzinie gorsze wyniki…
Szkoła nieucząca żadnego zawodu jest autorytetem, słuchajcie się tych tam psychologów, pedagogów, osób które rękami i nogami by swoich krewnych broniły by nie wysyłać ich do psychiatry, bądźcie za pracami domowymi.
Na pewno wiele rzeczy się wtedy zmieni na lepsze.
A mnie jebią gry komputerowe
2026-05-23 00:12Ci którzy zaczynali to grali nie zastanawiając się czy to ma sens.
Dla mnie ma, ale multiplayer, z graczem (a nie komputerem) po drugiej stronie, „ma być kontakt” (i to nie tylko przez klawiaturę), a nie zaszycie się w pokoju i granie sobie na konsolce jak jakiś człowiek z autyzmem.
Więc ogólnie wszystkie gry których nie można wykorzystać w rzeczywistości (inne niż np. karty, warcaby, młynek…) są dla mnie daremne.
Gry komputerowe nie uczą tego jak latać helikopterem, samolotem, bo np. samolotu albo helikoptera nie obsługuje się za pomocą myszki, strzałek „lewo, prawo, góra, dół” i przyciskiem „fire”.
Tak samo nikt mi np. nie płaci za to że w grze poruszam się postacią która zabija innych „bo akurat jest wojna”.
Nagle człowiek który nie nadawał się do gry w piłkę z kumplami (albo po prostu nie wierzył w to że może w nią dobrze grać, tak jak i w inne gry) i odpierdalania czegoś, jak to dzieciak znalazł sobie świat w którym mógł czuć się dobry.
Obecnie to przez gry komputerowe zaniedbuje się relacje międzyludzkie i pielęgnuje negatywne cechy charakteru, może zwłaszcza przy MMORPG’ach.
Ja jestem zdania, że jak ktoś się pojawił na tej planecie to dobrze gdyby inni poświęcali mu czas, w przerwie w pracy dla mnie lepsze jest już pieprzenie o pracy albo sensowności prac domowych niż granie sobie na konsolce bez żadnego kontaktu z innymi, ale to dotyczy się też innych rzeczy, jak np. przeglądania internetu w jednorazowych produktach z małymi ekranami – smartfonikach.
Wasza sprawa i może i strata.
Komentarze do "A mnie jebią gry komputerowe"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Graj w grę „Spore”, jest zajebista.
00 -
Odpowiedz
dupienie fleków jakiegoś pryszczatego nerda
00 -
Odpowiedz
A JA NICNIEROBIE TYLKO GRAM I GRAM.
~Nicnierobicz.00-
Odpowiedz
A ja uncja i uncja.
00
-
Przedstawiam Wam lektury szkolne z jakimi się zetknąłem i moje wspomnienia z edukacji
2026-05-23 00:12Lektura pierwsza, program dla liceum:
Ktoś sobie leży na wysypisku śmieci, chyba nawet nagi, śmierdzi wokół, muchy latają i jest mu z tym bardzo dobrze.
„To wysypisko to pewnie obrazuje Polskę” – tak sobie myślałem.
2: jakiś facet cały dzień wkurza się na kobiety, opierdziela je, a na koniec one dają mu d… i się uspokaja, idzie spać.
Następnego dnia to samo.
Czy te lektury były dostosowane do wieku to ja nie powiem, bo byłem z 5 lat starszy niż licealista gdy to czytałem, a i tak wzbudziło to we mnie odrazę i niemiłe wspomnienia.
Do tego, w czasach jeszcze licealnych czytałem wiersz jakiejś autorki która wg mnie przeszła załamanie nerwowe w czasach licealnych i napisała wiersz, który równie dobrze ja bym mógł napisać.
Może właśnie nim zdobyła fortunę, bo gdyby nie to – pewnie by o tym nie pisano.
Tak samo, kolejny: jakiś podobny do pijaka pod schodami na którego mieszkańcy wylewają pomyje, może nawet jakieś odchody, który umiera i zostaje świętym.
No, już sobie wyobraziłem siebie w jego skórze, bardzo motywująca myśl, zwłaszcza przy niepotrzebnym nastawianiu typu: „jak nie ukończysz szkoły to od razu koniec świata” (gówno prawda).
Jeszcze inna sytuacja, w kinie, chodziłem do gimbazy, ktoś tam się rozpłakał, licealiści, bo lepiej rozumieli to co było ukazane filmie, tak powiedziała pani od polskiego…
no, moim zdaniem to szkoła im tak zryła banię że się popłakali, bo gdyby nie ten wynalazek, „liceum” to pewnie by takich przeżyć nie mieli.
Najlepiej jak można przejść takie gówno to widzieć jakie są dalsze rozwiązania (szkoła dla dorosłych, może zdarza się że i z debilami, ale trochę bardziej dorosłymi, podejście już lepsze, referaty raz na semestr zamiast prac domowych, niezapowiedzianych debilostw zero, więc np. mniej okazji by później odpowiadać przed patologicznym starym, a w dodatku nie tak częste kartkówki, sprawdziany, max 2 lub 3, bo w końcu z czegoś ocenę trzeba wystawić, a czy ktoś się na maturę wybiera to osobista sprawa ucznia.
Lektur również mniej, nie 50 na jak w patologicznej szkole średniej publicznej dla młodzieży, gdzie o ile istnieje jakaś teoretyczna możliwość by je wszystkie przeczytać i zrozumieć to trzeba zawalić inne „potrzebne przedmioty”, jak matematykę), a przede wszystkim – mieć wyjebane, mieć własne życie, zainteresowania, środowisko, „szkoła tylko dodatkiem”,
Kojarzy mi się to z cieszeniem się z resoraczków zamiast z baby, takim jakby hodowaniem i opóźnianiem w rozwoju.
Zamiast sobie kupić coś zajebistego, najlepszy mieć czas na to by się z tego cieszyć to tu takie gówno.
Z historii – opowiedziane tylko o naszych klęskach, umniejszanie naszego znaczenia w historii.
A tak w ogóle, co za nazwa, „egzamin dojrzałości”, dobrze, że chociaż nie „dorosłości”, bo jako kompletnie nieprzytomnym do życia po takim egzaminie to się wyklucza.
No chyba, że to wymóg, ale wątpię, bo podobno „tylko wykształcenie, średnie”, a o maturę nikt nie pyta.
Ogólnie: „nauka została mi przedstawiona w nieciekawy i nachalny sposób”, … „to mogło się nie udać”.
Komentarze do "Przedstawiam Wam lektury szkolne z jakimi się zetknąłem i moje wspomnienia z edukacji"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pkt 2 czyli Lalka?
00-
Odpowiedz
?
Na pewno nie.Autor.
00
-
-
Odpowiedz
A ja nic nie czytałem i nicnierobiłem.
~Nicnierobiacz.00 -
Odpowiedz
Jprdl, ale bełkot. Szkoła jest be to spierdalaj do wojska i na front, tam granat ujebie ci durny łeb i będzie o jedną spierdolinę mniej.
00 -
Odpowiedz
A może frytki do tego? Spierdalaj cymbale do nauki i nie zaśmiecaj chujni pierdołami.
00
Społeczność Internautów
2026-05-23 00:12Założyłem sobie konto na X.
Nie wiem w sumie do czego jest mi potrzebne ale nie o tym chcę pisać.
Otóż, kilka dni po założeniu konta, kiedy nikogo jeszcze nie zacząłem obserwować i niczego nie opublikowałem, otrzymałem wiadomość że moje konto zostało zawieszony ponieważ złamałem zasady serwisu :/
Można zatem interpretować tą sytuację że samo założenie konta na X, łamie zasady obowiązujące na X.
Odwołałem się i po mniej więcej tygodniu, otrzymałem odpowiedź że jednak nie złamałem zasad a moje konto zostało odblokowane.
Zastanawia mnie jednak co innego, otóż wszystkie portale społecznościowe z YT na czele, uwielbiają szastać terminem „wytyczne społeczności”
Jest to świetny zabieg socjologiczny bo to takie eleganckie i „demokratyczne” stwierdzenie, które doskonale spycha moralną i wizerunkową odpowiedzialność z właścicieli serwisu na iluzoryczną i w zasadzie nieistniejącą „społeczność”
Podobnie jest z terminem „internauta”, który także nie istnieje bo to po prostu człowiek z dostępem do internetu ale pisząc że „internauci” albo jeszcze lepiej „społeczność internautów” można w znakomity sposób umniejszyć niezadowolenie społeczne lub odwrotnie, wynieść do rangi opinii narodu coś, czego chciałaby niewielka grupka osób.
Wszystko zależy od tego, kto i jaki ma interes a terminologia o jakiej wspomniałem to nic innego jak efekt inżynierii społecznej.
Kiedyś ludzie uważali że internet to wolność, to głos ludu, który dotrze wszędzie.
Wszystko jednak potoczyło się inaczej, dzisiejszy internet to permanentna inwigilacja, zakazy i „wytyczne społeczności” a teoria tzw: „martwego internetu” wydaje się w pełni słuszna.
Opinie czytane w internecie, są postrzegane nie jako opinie ludzi lecz jako opinie internetu.
Tak widzi to ludzka podświadomość, tym bardziej że coraz trudniej jest odróżnić treści tworzone przez ludzi od tych, tworzonych przez boty AI.
P.S.
Czym jest teoria „martwego internetu” to se poczytajcie, bo nie chce mi się pisać.
Komentarze do "Społeczność Internautów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pewien człowiek rozmawia z kobietą z którą kiedyś się „podrażnił”.
Mówi jej np.
– no widzisz, trzeba było inaczej mnie postrzegać i bardziej racjonalnie działać zamiast kierować się emocjami.
Może jak kiedyś będę bezdomny to mi rzucisz jakiegoś piątaka, a jak nie to chuj ci w dupę… albo nie, nie będę ci życzył czegoś co dla ciebie jest może przyjemne.00-
Odpowiedz
Zaczęło się kurwa. Wielu użytkowników nie udziela się tu, chociaż ich komentarze były wartościowe. Ty matole, nie krępujesz się natomiast z wrzucaniem kolejnych „dowcipów”. Fakt, nie masz wiele do stracenia. Inni uważają Cię za kompletnego głąba, więc niczym nie ryzykujesz, prawda?
00
-
-
Odpowiedz
TO NIE PISZ NIC WCALE NIGDY
~NICNIEROBIACZ00 -
Odpowiedz
A mnie co 2 dni blokują na YT, i co 2 dni mam odblokowywane konto.
I tak non stop od roku.
Hehehe.Zgłaszają mnie non stop „internauci”, ale YT non stop mnie odblokowuje. Heh.
Bo nie przekraczam granic dobrego smaku, ale po prostu ludzie nienawidzą prawdy na każdy temat. ROTFL.10 -
Odpowiedz
Ja chciałem sobie skorzystać z Eleven Labs. No więc założyłem konto i chciałem przetestować możliwości w ramach darmowego pakietu. I wyskakuje mi informacja, że moje ip jest przez system uważane za ip przynależne szkole bądź podobnemu obiektowi, który nadużywa możliwości korzystania z Eleven Labs. A jeszcze nie skorzystałem ani razu. I co zrobisz… Nic nie zrobisz…
20 -
Odpowiedz
„ale nie o tym chcę pisać”
„bo nie chce mi się pisać”
Zdecyduj się kurwo czy chcesz pisać czy nie chcesz pisać. Bo bardzo nam przykro, że czasem nie chcesz pisać o tym czy o tamtym. Pisz, pisz, pisz ile wlezie. Pisz, nie jedz, nie śpij, tylko pisz i pisz. Już nie możemy doczekać się kolejnego twojego wysrywu o dupie Maryny w którym wyskoczysz bez sensu jak chuj spod kredensu.11 -
Odpowiedz
Myślę, że jakbym ją zobaczył, ocenił jej umiejętności to by mnie nie interesowała jej opinia, a nawet jeśli to nie interesowałaby mnie jeśli ktoś inny ją rucha.
00
Powiem Wam dzisiaj w jaki sposób można poznać debila
2026-05-23 00:10No więc powiedzmy, że nie widzimy się z kimś kilka miesięcy, pół roku, dwa lata, spotykamy tego kogoś i przez chwilę rozmawiamy, może dłuższą, może krótszą, ale rozmówcę najbardziej interesuje „gdzie pracujesz?” i „ile zarabiasz?”, tak jakby celowo prosił się o ból dupy.
Myślę, że podstawowe wykształcenie jest wystarczające, żeby mieć takie zainteresowania.
Komentarze do "Powiem Wam dzisiaj w jaki sposób można poznać debila"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pewien człowiek zatrzymał się na moście, jechał rowerem.
Popatrzył się przed siebie, przed nim jakaś grupka.
No to mówi jeden: co się gapisz?
Inny, nagle ośmielony dodał: no właśnie.
Już miał polecić im jakiś filmik, żeby uświadomić im, że takie zachowanie bardziej pasuje, ale do zwierząt, niż do ludzi, ale postanowił powiedzieć inaczej:
– O co chodzi? Pochodzicie ze wsi, nie widzę w tym nic złego.
Czemu zachowujecie się jak niedojeby?
– jak niedojeby?
– w grupie to nawet pizdy czują się mocne. W Meksyku już by was nie było, i dobrze, bo nic sobą nie prezentujecie, łeb pusty, a pole by kto inny zajął – i ruszył natychmiast z miejsca rowerem.
No więc ci zaczęli go gonić, na rowerach, jednak ten który uciekał rowerem miał jego specjalną konstrukcję: pierdnął, odpaliło się nitro przyspieszenie i w pare sekund zostawił ich daleko w tyle.
A tak w ogóle to był duchem, rozmył się w powietrzu.11 -
Odpowiedz
Bardzo mnie cieszy, że rozumiejąc naturę człowieka i mechanizmy nim rządzące wiem jak komuś coś powiedzieć.
Nie robię tego.
Powstrzymuje mnie to od dyskutowania z debilami, przynajmniej tego nadmiernego.00 -
Odpowiedz
To nie ja pisałem, ale właśnie tak samo rozdrażniła mnie moja ANTYbabcia (ale nie wyzywałem).
Otóż:
Po latach się sam skontaktowałem na dzień babci, i jedyne pytanie jakie padły od babci to:
„a gdzie pracujesz?” i „a co teraz robisz?”.
Żadne jak się czujesz oraz czy potrzebujesz pomocy //Byłem wtedy bezdomny.
Oczywiście nigdy więcej nikt nie zainicjował już kontaktu:
Ja skupiałem się na przetrwaniu (więc mam usprawiedliwienie),
ale dla moich ANTYkrewnych liczy się tylko GDZIE TERAZ PRACUJESZ.10 -
Odpowiedz
A WYSTARCZYŁOBY NICNIEROBIĆ (NICNIEMÓWIĆ) WOBEC NIKOGO HEHE.
~Nicnierobiacz.11 -
Odpowiedz
Widzisz, jesteś zwykłą popierdółką, która spodziewa się bólu dupy u rozmówcy. Jednak zamiast bólu dupy widzisz na jego twarzy grymas, uśmieszek pogardy zmieszanej z politowaniem. To dlatego, że większość ludzi brzydzi się leniwych nieudaczników bez ambicji, pracujących z miskę spleśniałego ryżu. Teraz napisz, że to wszystko przez szkołę, przez nauczycieli, przez rodziców, przez klientów. Dupku.
11-
Odpowiedz
Nie, po prostu praca jest to tak satysfakcjonujące i budujące zajęcie, że warto o tym mówić i do tego wracać.
A, i wszyscy zarabiają 2x najniższą krajową, więc mają się czym pochwalić.00 -
Odpowiedz
Ja np. brzydzę się tymi którzy nie mają innych zainteresowań i tylko o tym gadają.
00 -
Odpowiedz
Na resztę szkoda odpisywać, jedynie na to ostatnie:
„wszystko przez szkołę, przez nauczycieli”
No, niezbędny wymóg kompletnie nieprzygotowujący do życia.
Ale jak masz IQ 50 to dla ciebie może być autorytetem00 -
Odpowiedz
Ludzie nie są w niczym lepsi ode mnie, dlatego nie przejmuję się ich opiniami.
Mało kto mi w czymś imponuje.00
-
-
Odpowiedz
Biorąc pod uwagę matrix, w którym żyje większość z nas nad Wisłą to nie wydaje mi się to niestosownym rozpoczęciem gadki z osobą, której dawno nie widzieliśmy. Jesteś więc albo krypto-kurwobiedakiem, który boi się tego tematu, żeby nie zostać official-kurwobiedakiem lub osobą bardzo ciekawą, posiadającą kilka lub jedną konkretną pasję, niewyobrażającą sobie jak można być tak kurwa przyziemnym, żeby pierdolić o takich błachostkach. Musisz jednak zrozumieć Kutasie Elizejski, że 90% populacji ziemskiej posiadającej kutasa (nie tylko nadwiślańskiej) nie żyje według żadnej filozofi, a myśli jedynie o tym, żeby wytrzymać do piątku, nie narobić się w pracy, a pomiędzy tymi dwoma stałymi regularnie złapać za cyca, a jakby się jeszcze można w międzyczasie pochwalić na fejsie orientalną wycieczką albo zło-tym-be-em-wu to są już spełnionymi jednostkami (dziewczyny dopasowują się do zastałej rzeczywistości, a nie kształtują jej nawet w małym stopniu więc nie dziwdzie się, że kurwami bez ambicji otoczonymi zostaliście. Tak, tak, wszystko wina facetów no no no pewnie kurwa… Jeśli do chuja wafla najsilniejsze jednostki męskie chwalą się ruchaniem wszystkiego co nie zdupca na drzewo i zdjęciami z wysp/nieużytków przerobionych kilka lat temu koparkami na „raj/marzenie wczasowiczów” to nie dziwcie się, że właśnie do tego dążą dopasowujące się do każdej sytuacji marne samice. Wspomniałem w pierwszym zdaniu o matrixie bo jak do chuja wafla się policzy u większości jednostek i odejmie sen to połowa życia jest spędzana w robocie, która w dużej części nie daje nawet możliwości na samodzielnego utrzymanie się w czymś więcej niż mieszkaniu dzielonym z innymi podobnymi Kutasami Elizejskimi, a czas wolny w większości spożytkowany jest nie na pasje/relacje/zwiedzanie/rozwój, a na napierdalnie fuch/dodatkowy zarobek, a jeśli już się „dorobili” to wtedy urlop będzie szedł na remont/poprawki… Dlatego „gdzie pracujesz/ila zarabiasz” uznaję jednak za stosowny początek w większości przypadków skoro całe życie przeciętnego Kutasa tylko do tego się sprowadza, a w przerwach od jebania nadgodzin na pochwalenie się tym co nam się udało kupić w wyniku jebania tych nadgodzin hahaha.
To jest całej życie trzech czwartych, nie wkurwiaj się więc na to, a korzystaj z tego co niemiara w swoich jedenastu fabrykach/hurtowniach jak Pan Twój Mesio, przed którym winienieś pochylić czym prędzej swe marne czoło i wybłagać o bezpłatny, trzymiesięczny staż opłacony z góry przy pomocy suchych kromek chleba i herbaty (minutki) zapażonej na wodzie po parówkach, która pochodzi ze skażonego ujęcia wody w południowo-wschodnim Rybniku.
„Tańcz, głupia, tańcz, wielki bal sobie spraw
To wszystko, co dziś możesz mieć!”10

„nic się nie robi będąc osobom niepełnosprawną”
Na pewno nie korzysta się ze słownika, za to jest się matołem. Piszemy „będąc osobą” a nie „osobom”, tępy chuju.
Grammarnazi