Rozumiem, że dzisiaj jest Święto Zmarłych i jedzie się na groby, ale za chuj nie mogę zrozumieć przede wszystkim osób starszych. Co wam do kurwy nędzy da ślęczenie nad grobami zmarłych pół dnia? Z góry współczuję straty bliskich, ale modlenie się okrągłe kilka godzin nic nie zmieni. Zmarli odeszli i nie wrócą. Ja pojechałem na grób babci i dziadka, pozapalałem znicze, pomodliłem się góra 10 minut i poszedłem na chatę.
10
21
Jak będziesz miał tyle lat, co oni, to pewnie zrozumiesz. 🙂
Poza tym oni są starej daty i w związku z tym wychowani byli w innych normach społecznych – kiedyś Wszystkich Świętych było sporym (w sensie podejścia ludzi do niego) świętem. No i zostało im to w mentalności znacznie bardziej niż pokoleniom „millenialsów”, a do tego doszedł już podeszły wiek…
Widujesz, albo widywałeś starych ludzi zapierdzielających gorliwie np. z samego rana do kościoła, albo równie gorliwie przesiadujących często na cmentarzu? Kilkadziesiąt lat temu oni wszyscy (a przynajmniej 9 na 10), gdy widzieli starych ludzi, a oni sami byli młodzi, podchodzili do tego tak samo jak ty. I wielu, w tym pewnie i ty przejdzie tę samą drogę. To jest mieszanka sentymentów, wspomnień, strachu przed nieuniknionym oraz wychowania w określonych normach społecznych, które kładły nacisk m.in. na takie właśnie obchodzenie różnych świąt, w tym i tego (plus do tego jeszcze po prostu drastycznie majejąca liczba zajęć na emeryturze – wiele osób przez całe życie nie ma jakichś większych zainteresowań albo po prostu jest za głupia na to, by jakieś mieć, wiek coraz bardziej uniemożliwia im też rozmaitą aktywność, a kościół/cmentarz jest niemal w każdej wsi, zawsze dość blisko, więc jak mają nadmiar wolnego czasu, z którym nie wiedzą, co zrobić, to lecą tam, i np. jakieś kółka kościelne złożone z podobnych im „rówieśników” ich wciągają).
No cóż. Przyglądaj się i przyzwyczajaj… 😛 Bo ani się obejrzysz, a pewnie sam tak będziesz robił, a nie, że świeczka odpalona, paciorek w biegu wyklepany, czapka na głowę i chodu…
Kucharze wszystkich kuchni – gotujcie się!
Niech żyje gorąca przyjaźń między kuchniami w naszym bloku!
Nie ma święta wszystkich zmarłych… Co to za pomysł? Jest Wszystkich Świetych co robi fundamentalna różnice. Ale abstrahując – to racja. Po co tyle czasu tam wystają…są jeszcze 364 dni w roku i można iść codziennie na chwilę ( jak się jest emerytem).
Ale większą chujnia są gonitwy cmentarne. Żarcie na cmentarzu, które można kupić przed bramą. Cmentarna rewia mody. Łażenie na cmentarz z psami (bez smyczy i kagańca). Parkowanie starych gratów na chodnikach, trawnikach, przystankach, że przejść i przejechać nie można. I oczywiście rajd po cmentarzach bo trzeba w 1 dzień 16 obskoczyc, a w pozostałe 364 mieć wyjebane na to. Chujnia i śrut.
Zapalenie znicza i modlitwa 10 minut też nic nie zmieni. Po chuj spalasz paliwo, emitujesz CO2 i tam jedziesz?
Kto o trupach zapomina tyn jes chuj i zwykła świnia. Choćby dlatego?
Nie ma dnia zmarłych. Dziś jest w KK uroczystość Wszystkich Świętych a jutro tzw. Dzień zaduszny. Czyli wspomnienie zmarłych. Widać, że olewałeś katechezę.
To po chuj Rosjanie rozstrzelali Polaków w Katyniu?
I co? To nie wolno się za nich pomodlić? To trzeba od razu prezydenta zabić?
Na dokładke.
Zombi
A co mają robić? Napierdalać na pleju w GTA V?
W sumie podobny sens więc niech każdy robi co chce jeśli oczywiście zachowuje politycznie poprawne powiedzenie, że wolność kończy się na czterdziestu kolanach na żebra w klinczu drugiego człowieka, jakoś tak, ale nie jestem pewny…. –_–
Lepiej w grę pt. „Spore”.
Po chuj wy ludzie produkujecie setki, tysiące ton tych śmieci – zniczy kwiatów, wiązanek, wkładów??? Które lada dzień wylądują na śmietniku. Dla jednego dnia w roku, taka dewastacja środowiska – paranoja!!!
Ale biznes się kręci.
Wyjebane na środowisko, klaus kurwa tez ma wyjebane a narzuca, hiPOkryta jebany
Prawda (truth).
Powiedz jeszcze w czym ci to przeszkadza. Coś im pewnie da, skoro tak robią. Będziesz ludziom życie układać, czy co? Lekcje odrób.
A ty co tam robiłeś aż całe 10 min. W pięć mógłbyś spokojnie się wyrobić, a najlepiej w ogóle nie przyjeżdżać, bo tłok robiłeś niepotrzebny.
Przecież napisał, że napierdalał zdrowaśki.
Dla wielu to wydarzenie towarzyskie. Zjeżdża się rodzina i można poplotkować o nowym mężu ciotki albo obrobić dupę kuzynom.
Każdy spędza przy grobie bliskich tyle czasu ile uważa i Tobie nic do tego. Jedni 10 min. a inni pół dnia i mają do tego prawo.
Ponadto mógłbyś w tym dniu i jutrzejszym powstrzymać się od rzucania wulgaryzmów.
„Ponadto mógłbyś w tym dniu i jutrzejszym powstrzymać się od rzucania wulgaryzmów.”
Proszę pozwolić, że przedstawię naszą wymianę myśli w sposób, który będzie odzwierciedlał głębię szacunku i uprzejmości, które są fundamentem naszej konwersacji. Z ogromnym zrozumieniem dla ważności wolności ekspresji, zwracam się z subtelną prośbą, czy moglibyśmy w dniu dzisiejszym, a także nadchodzącym, zaszczycić naszą rozmowę wyrafinowaną selekcją słownictwa, unikając tym samym języka, który mógłby być uznany za nieodpowiedni dla kulturalnej dyskusji.
Rozumiem, że istnieją różnorodne metody wyrażania emocji i że każdy z nas ma swoje indywidualne predyspozycje w tej materii. Czy mógłbym prosić o rozważenie argumentu, który jest zakorzeniony w racjonalnej perspektywie i pozbawiony jest jakichkolwiek surowych słów, które byłyby niezgodne z etykietą naszej rozmowy?
Pragnę również wyrazić szacunek dla pamięci krewnego, którego osobiste cechy i niepowtarzalny sposób bycia pozostają w pamięci. To poruszające, jak wspomnienia te nadal kształtują nasze dziedzictwo emocjonalne. Z pewnością możemy znaleźć sposób, aby uczcić jego pamięć, zachowując przy tym wysoki poziom kurtuazji, który jest wyznacznikiem naszego dialogu.
A jak krewny był zwykłą kurwą za życia to mam mu też okazywać szacunek , bo zmarł tak ? I co to zmienia że robaczki go wcinają – lepszym człowiekiem jest teraz ?
Ja jak stoję nad grobami to z roku na rok dobitnie i boleśnie sobie uświadamiam, że żyje się po nic kompletnie.
Właśnie szukamy takich na zakład w Suwałkach, bardzo proszę o wiadomość prywatną, ideał kandydat. Tak tak sukinkoty, druga pięćdziesiąt cztery nastaje ten komentarz, prościutko z miasta seksu i biznesu, miasta wielkich możliwości, geparda Suwalszczyzny, ponadczasowych wizji…
Zgłaszam się