Co do ch…?

Witam Chujowiczów i Chujowiczki. Więc moja chujnia polega co dziwne na pozytywnym doznaniu. Tak więc 5 miesięcy chodzenia po lekarzach wykazały, że jestem okazem zdrowia. Tomografie, EEG, badania inne chuje buje dzikie węże. A nadziei na odzyskanie zdrowia i pozbycia się bólu głowy i utrat przytomności jak nie było tak nie można było wypatrzeć. Aż w końcu wkurwiwszy się poszedłem do sąsiada, który jest bioenergoterapeutą i po jego pomocy zero dolegliwości. Ja się teraz zapytam tak: Po kiego męskiego człona walać się po lekarzach jak tylko mnie będą chemią truć w lekach. Gdzie tu jest sens, że koleś który leczy czymś czego nie widać i w co ciężko uwierzyć umie człowieka wyleczyć, a te jebane konowały z tpfu!! NFZ mogę wielkie G zrobić? Rozumiem tam jakieś szpitalne dziadostwo i porody czy tym podobne, ale jak debile nie wiedzą co człowiekowi dolega to wypierdalać na studia! To była moja chujnia. Dla niecierpliwych streszczenie: % miechów po lekarzach, ból głowy, gówno wykryli, dwie wizyty u bioenergoterapeuty i po bólu. Dziękuję i pozdrawiam Anonimowy Chujowicz wraz ze śrutem.

17
37

Komentarze do "Co do ch…?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Siła autosugestii

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A może te bóle nie miały przyczyn somatycznych?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie pierdol – bioenergoterapia to wałek i chujnia na biegunach. Albo sam jesteś bioenergoterapeutą i wbijasz tu kryptoreklamę, ale źle trafiłeś, bo tu ludzie na poziomie, albo wmówiłeś sobie, że to działa i uleczyła Cię autosugestia. Ktoś mógłby stwierdzić, że to wporzo – to oznacza, że bioesraka działa, ale równie dobrze mogłbyś uwierzyć, że Bóg Cię uleczy – i wyszloby taniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To się ciesz i módl, a nie złorzeczysz! Medycyna to nie mechanika, że przypierdolisz młotkiem i musi puscić! Szuka się przyczyn dostępnymi metodami. Czasem zawodzą. Bioenergoterapeuci też mają swoje miejsce. W Twoim przypadku własciwe(…o ile sam nim nie jesteś?) Ale często to oszuści żerujący na chorych. To temat wymagający rozwagi i wyważonych wypowiedzi. Pozostawaj w zdrowiu. Ps. Nie jestem lekarzem, studiowałem na uczelni medycznej inny kierunek.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może po prostu leki dopiero zaczęły działać…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Codziennie kupuję sobie paczkę miętusów wpierdalam o określonych godzinach wmawiając sobie iż zażywam lekarstwo na depresję na którą cierpię, jakoś funkcjonuję i nawet mam dziewczynę która o niczym nie wie, zastanawia się tylko dlaczego wpierdalam ciągle te cukierki

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobra widzę tutaj stado baranów ignorantów za przeproszeniem. Ja bioenergoterapeuta nie jestem, bo Anonimowy Chujowicz jest tylko jeden i ten kto tutaj zagląda wie, że solidnie podtrzymuję tradycje udanej chujni. A jeżeli macie coś do tego typu spraw to zostawcie te uwagi dla siebie. Odsyłam do chujni pt. Choroba w celu uwierzytelnienia dla tych którzy mają sieczkę zamiast mózgu.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Niektóre leki działają dopiero po kilku miesiącach regularnego przyjmowania. Przekonałem się na sobie. Dwa miesiące nic, aż w końcu pewnego dnia zaskoczyło. To było wspaniałe.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja też byłem u Harrego z Tybetu

    1

    0
    Odpowiedz