Ja rozumiem, że człowiek może nie być przyzwyczajonym do rozmowy z kimś przy użyciu prądu. Rozumiem, że ktoś może rzucać błędami ortograficznymi, co w kulturalny sposób zawszę prostuję. Ja to kurwa rozumiem. Natomiast nie mogę pojąć, jak człowiek może nie używać znaku zapytania. Dla niewtajemniczonych: „?”. KURWA! Niemiłosiernie mnie wkurwia, kiedy ktoś teoretycznie zadaje pytanie, przez zdanie twierdzące. Podobnie, aczkolwiek o wiele mniej, drażni mnie nieużywanie polskich znaków. O ile co poniektórzy „chardkorzy” używający Unixów, Linuxów, czy innych źle skonfigurowanych Windowsów są usprawiedliwieni, o tyle ludzie, którzy mogą tak pisać, już nie. O wiele przyjemniej i SZYBCIEJ czyta się takie wypociny nie zastanawiając się, czy rozmówca miał na myśli laskę, czy łaskę. Wiem, wiem, czepiam się. No ale cóż, przecież jestem tak zajebisty i nieomylny i zawsze używam polskich znaków, że mogę się czepiać, nie? Jest jeszcze jedna sprawa. NIENAWIDZĘ, kiedy „rozmawiam” z kimś i ten ktoś odpisuje pojedynczymi zdaniami, nie zadając sobie żadnego trudu, żeby rozmowę podtrzymać. A potem jeszcze ma wonty, że nic nie piszę. MAM COŚ NAPISAĆ, TO KURWA ZAPYTAJ. Dziękuję za uwagę i przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, na więcej mnie dzisiaj nie stać. Ps. przepraszam za ilość dużych liter, ale dzisiaj jest podobno dzień Caps-Locka, więc powinno mi to ujść płazem
Pozdrawiam, Miszka.
Jakby nie patrzeć – analfabeci
2011-07-08 23:4328
51
Baranie!!! Linux to nie jest źle skonfigurowany Windows tylko jeden z najlepszych systemów operacyjnych:)
„A potem jeszcze ma wonty, że nic nie piszę.” mam 'wontpliwosci’, co to Twojej ortograficznosci
ale jest na to rada: po pierwsze – zwiększ masę
pozdrawiam
Z jednym się zgodzę! Nie lubię osób które chcą ze mną pisać, ale same stosują głównie trzy odpowiedzi typu „hehe”,”aha”,”no”. I dokładnie jest tak że ja się rozpisuję, a niektórym osobom jest wygodnie, bo ja podtrzymuję rozmowę, one nie.
Baranie pierwszy, zastanów się jeszcze raz co miałem na myśli. Sam korzystam z tych wszystkich systemów.
Ja pierdole ale masz problemy w życiu, Miodkiem nie będziesz więc wyluzuj następny polonista onanista obesrany. Zresztą po co polski? Angielski jest bardziej przyszłościowy hahah!
„Jak by nie patrzeć” polonisto. To rusycyzm.
Uważaj, bo ci żyłka pęknie.