Witam
Od zawsze miałem swoje zdanie, poglądy, mówili mi, że na tym wyjdę i będzie mi w życiu łatwiej taki chuj a od czego by tu zacząć hmm.
Mam inne zainteresowania niż większość. Nie interesują mnie imprezy do zażygania całego domu, ćpania po kontach, wkładanie chuja gdzie popadnie. Interesuję się kalisteniką, książkami, komputerami. Przez jakiś czas po skończeniu szkoły uważałem, że w końcu zacząłem żyć. Nie słuchałem dzień w dzień o tym ile wypili i ile kiblów zażygali, ile wypalili szlugów itd. Robiłem co chciałem praca, gry, trening i powtórka. Po jakimś czasie rodzinka szybko zrzuciła mnie na ziemie. Nigdy nie miałem kobiety a teraz mam z 2 kumpli z którymi widzę się raz na 2-3 miesiące. Moje życie towarzyskie jest takim gównem, że nawet moi starzy częściej wychodzą z domu do znajomych.
Najgorsze jest to, że teraz wiosna. Pełno ludzi w grupach a ja idę sam przez miasto jak palec. Najchętniej przesiedziałbym wiosnę i lato w 4 ścianach nie patrząc na to w ogóle. Najgorsze są noce takie jak te gdzie siedzę w piątek i nie mam ochoty spać bo ciągle myślę o tym, że znów sam zasnę.
Próbowałem to zmienić poprzez m.in treningi ale niestety nawet to nie pomoże jak jesteś brzydalem z twarzy. Zacząłem celować w niższe półki kobiet. I wiecie co? Te z niższej półki są niekiedy gorsze od księżniczek z wyższej.
Pisząc to nie miałem na myśli szukania kobiety na siłę byle zaruchać bo bycie spermiarzem już dawno minęło. Chodzi o bliskość, o to, że ktoś cię wspiera w tym co robisz, masz z kim porozmawiać itd. Tego mi brakuję.
Samotność przez bycie innym
2018-04-07 22:18137
6
Kiedyś byłem taki jak ty.
Miałem własne zainteresowania i pracę która pomagała mi je realizować.
Ale nie mogło to szczęście trwać wiecznie i w końcu zaczęła doskwierać samotność.
Więc znalazłem sobie kobietę z którą się dogadywałem i jestem w miarę szczęśliwy.
Tyle ze w raz ze ślubem przyszło dziecko później mieszkanie i niewielki kredyt.
W tej chwili moje życie to praca dom i dziecko. Nie pamiętam kiedy się ostatnio wyspałem. A o takich rzeczach jak własne zainteresowania to nawet nie myślę.
Jak to mówią „Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”. Samotni pragną rodziny a ci co mają rodziny pragną odrobiny samotności. Złotego środka niestety nie ma.
Dziecko samo nie przyszło, tylko zlałeś się w kapsko bez zabezpieczenia, być może nawet kilka razy, bo za pierwszym się nie udało. Masz wszystko na własne życzenie, do kogo pretensje.
Pytanie, co byś teraz wybrał? Życie w samotności czy jednak rodzina?
Jak chcesz byc w grupie to my zakon OO Kapucynow zaprasza na piatkowe bukkake.
Bedziesz mial wiecej niz swietobliwe modlitwy.
Byłeś szybszy :). To samo miałem napisać :). ” Mam tak samo jak Ty ”
To chujowa sprawa, ale nie otym chcialem, szukam kolowrotka bebenowego do wedki bambusowej z siedmioma przelotkami? ,taka sytuacja?
Koniecznie bebenowy? Bebestary nie podejdzie?
W Krakowie na Grzegórzkach pod Halą Targową napewno byś taki kołowrotek mógł kupić. Albo byś tam znalazł kogoś, kto by ci zapośredniczył.
Wal konia
A na chuj ci znajomi? Oni sa tylko jak idzie dobrze. Wystarczy poważna choroba i juz nikogo wokół ciebie nie ma.
Potwierdzam .ostatnio niby dobry koleszka a przyszedł po melanżu bawił się lancuszkiem który był na wierzchu .Na drugi dzień dzwonię spytać jak tam i jak się czuje . Potem pytam czy nie widział tego łańcuszka i powiedział że chyba to przez przypadek schował ale musi sprawdzić dokładnie. Odpisał po godzinie że to nie ma. Odwlekal wyjaśnianie z dobre 2tyg . Dlaczego? Bo to zrobił.ukradl go jebany i się nie przyznał. Dostał dwie lampy i na wiosce jak to teraz np autem mijam to jest zielony że strachu hahaha.uwoerzcie teraz się śmieje ale długo to do mnie dojść nie mogło że bliski ziomek a taka szuja z niego.bedzie jeszcze długo meczony bo swoich się nie okrada.
Kwintesencja patologii?
Stary, jesteś mną. Trochę inne zainteresowania ,ale wszystko się zgadza. Odnowienie starych kontaktów albo nawiązanie nowych to chujnia i śrut. Pozdro.
Trawa się zieleni,
cipa się czerwieni,
chuj staje jak sosna,
O kurwa to już wiosna!
Siedzim obaj z koleżanką,
Zebrało się na ruchanko,
Już zaczęła się rozbierać,
Bluzkę ściągać, majtki zdzierać,
A tu nagle wchodzi Janek,
Znany jako ksywa Kranek,
Bo mu sperma ciągle leci,
Druga ksywa – robol dzieci,
Duży on ci i potężny,
Wąż ci też u niego prężny,
Zaczął do niej się dostawiać,
No i ja musiałem nawiać…
Gościu, jesteś wielki, nie przymierzając jak Kali albo Abu Janusz…
metanabol nie pyta, metanabol rozumie
wal chuja
rozkapturzaj mnicha
Zainteresuj sie ortografia . Oraz polub kino niepokoju pornograficznego . Zamiact pic po kontach i zygac -pij otwarcie , przy wszystkich I rzygaj do kibla tak jak reszta . Moze tez dopierdol szczypte trawy do naparu melisy i rumianku. Moze pomoze . Moze nie . W takim razie do medyka po recepte na Niepiedol.
Wal konia i zjedz spuchę
Tego Ci „brakuję”? To może weź do ręki słownik, poczytaj trochę książek. To, że ćwiczysz ciało – bardzo dobrze, ale nic to nie da, gdy jesteś amebą umysłową. Ludzie nie lubią ameb umysłowych.
Znajomi są tylko kiedy coś od Ciebie chcą, mam identyczną sytuację tylko że przestałem myśleć o szukaniu ich na siłę, rób to co lubisz to i znajdziesz podobnych tobie wtedy może się z kimś dogadasz.
Doskonale cię rozumiem. W twoim wpisie odnalazłem siebie, mam dokładnie takie same zainteresowania. Moja chujnia polega dokładnie na tym samym. Samotność doskwiera mi jak jasna cholera, czasami chcę stanąć na dachu i wykrzyczeć – KURWA DLACZEGO?!!! Nie wiem o co chodzi, w pracy nie mam problemu z dogadywaniem się z ludźmi jednak po pracy wszyscy o mnie zapominają. Najgorsze są noce kiedy leżę i analizuję przyczyny tego stanu rzeczy, a weekendy są dla mnie jak tortura bo siedzenie samemu w domu lub chodzenie po mieście jak jakiś odmieniec to nie jest najlepsza forma spędzania wolnego czasu. Tak nienawidzę tej samotności, że ostatnio zacząłem się łapać na tym, że sam świadomie zostaję w pracy dwie godziny dłużej za które mi nikt nie płaci byleby nie siedzieć samemu w domu. Z kobietami mam podobnie jak ty, tzn nie mam kobiety. Najzabawniejsze jest to, że znajome dziewczyny określają mnie jako ciacho, jako fajnie zbudowanego faceta, miłego, zabawnego, z którym chcą spędzać czas itd. Niestety każda wsadziła mnie do friendzone’a. Często słyszałem tekst, jesteś dla mnie za dobry, nie zasługuję na ciebie itd. Więc powiem krótko, trzymaj się brachu!!! Wiedz, że nie jesteś jedyny z tym problemem.
Chłopie co ty? Ja mam własne zainteresowania i je realizuje. Nie jestem ładny – to na pewno. Nie jestem sam. Jestem miły dla ludzi, uśmiecham się i jestem otoczony ludźmi mimo, że poglądy mam z reguły inne (ale nie krzyczę i nie wydzieram się na poglądy kogoś). Nie chodzę na żadne imprezy (co można oczekiwać od ludzi, którzy się nawalają – nie wiem?). Nie interesuje mnie polityka, że jakieś dziecko wypadło z okna. Nie biegam, nie jeżdżę na rowerze. Za to realizuje pasje. Jestem zadowolony. Mam 2 dzieci, nie mam kredytu. Pracuję kiedy chcę. Moja recepta: być miłym, szanować się (nie pracuję za „dziękuję” i nie zostaję „po godzinach”), nie czytać głupot w stylu „biedni ludzie to tamto”, nie intersować się niepotrzebnymi rzeczami typu „pudelek”, twardo stąpać po ziemi i trzymać się faktów. Trzeba dbać o swoje zdanie i nie dać się zagadać (ale nigdy nie krzyczeć i nie mówić, że ktoś jest głupi).
Ludzie zaakceptują każde dziwactwo, pod warunkiem, że się ich nie oszukuje, nie manipuluje, nie kłamie, nie wydziera się. Nieważne, czy jest się ładny, brzydki, bogaty, biedny. Trzeba być miłym. Wtedy nie będziesz się mógł opędzić od ludzi. Przynajmniej u mnie to działa.
Ale przecież pasja, to robienie czegoś, co jest wyczerpujące lub męczące, ale mimo tego przynosi satysfakcję. Więc może być nią również jazda na rowerze lub bieganie ?
Współczuję i niestety rozumiem
Ja też tak mam. Z tą różnicą, że lubię wyjść sobie np. w niedziele w miejsca gdzie jest tłum ludzi, zakładam okulary siadam na ławeczce i patrzę na nich, lubię obserwować ludzi i ich zachowania, reakcje. Zdarza mi się nawet prowokować różne sytuacje, z ciekawości. Nie mam żadnych, dosłownie żadnych znajomych. Nigdy nie miałem tak na prawdę. Pewnie dlatego że nie jestem wygadany i ogólnie nie lubię dzielić z kimś czasu i prywatności. Wystarcza mi moja najbliższa rodzina. tak na prawdę to poza rodziną nie możesz na nikogo liczyć. Ludzie są z tobą z konkretnego powodu, jedni np. dla tego że masz kasę, inni bo jesteś wygadany i zabawny a jeszcze inni da jeszcze innych x powodów. Zrozumiałem że w życiu musisz liczyć tylko na siebie. Ewentualnie najbliżsi mogą pomóc nikt więcej.
Idealnie opisałeś to co sam teraz czuję
Kobieta jest jak heroina. Im dluzej z nia tym gorzej dla ciebie.
Masz problem sam ze sobą a nie z samotnością. Miałbyś babę to byś płakał, że nie chce d dawać, że nie masz kasy, czasu ani siły na nic, tylko dom dzieci praca kredyt i życie spędzone na wiecznym zapierdalaniu, zero spokoju i chwili dla siebie, o hobby byś zapomniał że coś takiego w ogóle jest, weekendy bys odsypiał ze zmęczenia. Nawet nie wiesz jak Ci inni zazdroszczą
chujnia zeszła na psy… komentarze jakiś chujowych, prostackich, napalonych gimbusów wgl nie śmieszne i nie ma już prezesa Euro Mebel… bo 7 latach odchodzę chujowa społeczności…
Przekleństwa bycia inteligentnym i wrażliwym w tym ludzkim …. chlewie. Dasz rade. Zmień otoczenie. Rusz sie – masz już doswiadczenie calego zycia ze bedac gdzie jestes nic nie zmienisz – zmien zatem geograficznie miejsce pobytu. Poszukaj roboty gdzieś indziej, bywaj tam gdzie masz wieksze szanse znaleźć kogos odpowieniego
Jak z taką chujową składnią i ortografią noże być intwligentny? Gość najpewniej ma lekki autyzm, same wyobcowanie i przekonanie o swojej wyjątkowości o niczym nie świadczy.
Admn, buraku.
Chuwdu, Chuwdu zajebana wieś. Nie ma co tam pić. Nie ma co tam jeść.
Pewnie jesteś odpadem atomowym, to dlatego.
Są rzeczy, które bierze się tylko z najwyższej półki: motocykle, buty, narzędzia, instrumenty muzyczne i… kobiety.
Zaśpiewaj, żeby Ci było weselej:
Na morzu się burza zerwała
piorun pierdolnął w szalupę
kurwa się burty trzymała
a bosman jebał ją w dupę
Przestań już stary bosmanie
znudziło mnie twoje jebanie
dupa mi spuchła jak bania
od tego ciągłego jebania
lalalaaaa lalalaaaaa lalalaaaaa lalalaaaaa
Mam inne zainteresowania niż większość
Interesuję się kalisteniką, książkami, komputerami.
serio?