Śliczny chłopiec

Od długiego już czasu kocham pewnego chłopaka. Mój problem polega na tym, że nie potrafię mu o tym powiedzieć, a on tego nie zauważa, albo nie pokazuje lub zauważa i nie chce nic zrobić w tym kierunku. Chciałabym mu to powiedzieć i zobaczyć, co stanie się dalej, ale boję się, bo to duże ryzyko. Przede wszystkim chcę brać odpowiedzialność za swoje słowa i nie chcę żeby poczuł się dziwnie, nie wiedział co powiedzieć, że nagle kiedy dobrze nam się rozmawia zrobiło się niezręcznie już na zawsze. Z drugiej strony jest mi z tym bardzo ciężko i wyznanie sprawiłoby, że czułabym się lepiej, zrobiłabym jakiś krok, bo zatrzymałam się w jednym punkcie. Nie wiem czy zdecydować się na to.

25
56

Komentarze do "Śliczny chłopiec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Typowa durna dziewczyna – nie „mądry chłopak”, „odpowiedzialny chłopak”, ale „ŚLICZNY CHŁOPAK”! Żałosne. I potem takie pustaki narzekają, że mąż pije, bije lub śmierdzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Myślę, że wiem, o co chodzi. I tu nie chodzi o durnotę. Wyznaj, niech sytuacja będzie jasna, bo teraz to pewnie stoisz na niepewnym gruncie (tak -> -___-)…Wyznaj, wyznaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Znam twój ból, ja miałam podobnie wiedziałam, a raczej czułam, że podobam się pewnemu chłopakowi, który mi się podoba, ale nie potrafię tego wytłumaczyć okazywałam mu chłód, bardzo teraz tego żałuje, tym bardziej, że on teraz wyjechał do innego miasta, a na nic zobowiązującego smsa mi nie odpowiedział…przespałam swoją szanse, a ty nie powtórz mojego błedu bo będziesz tak cierpieć jak ja teraz… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Panowie skończcie już tą swoją wielką krucjatę przeciwko kobiecemu gatunkowi jaką ostatnio da się zauważyć na chujni. Są puste szmaty, są i normalne kobiety. Tak samo są normalni faceci , ale są i skurwiele. Jako facet radzę się po prostu przyzwyczaić, a nie wylewać swoje żale na każdą kobietę. Do autorki: Ja szczerze radzę mu to wprost powiedzieć – bo co masz do stracenia? Może on czuje podobnie, tylko ma podobne wątpliwości co Ty. Facet nie zawsze potrafi się wszystkiego sam domyśleć, nawet jeżeli według kobiety jest to oczywiste. Wyjścia są dwa – mówisz co do niego czujesz i robisz krok do przodu, albo dalej się zadręczasz i jak sama to określiłaś tkwisz w martwym punkcie. Ave.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do 1. to nie jest określenie tego chłopaka, tylko tytuł piosenki Chopina, który akurat pasował mi do tematu „chłopak”.
    do 3. tak, czytałam Twój wpis. nawet skomentowałam. Głowa do góry.
    Na razie chłopiec wyjechał. Może powiem.
    do nr 2. Ty wiesz co.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Do Pana z 4kom – owszem, ja chciał bym żeby było tak jak mówisz. Żeby istniał podział na kurwy z charakteru i porządne kobiety. Ale niestety doświadczenie moje oraz moich dobrych znajomych (chyba jesteśmy nawet starsi od Ciebie, tak podejrzewam) podpowiada, że nie można być takim ufnym wobec kobiet. @1 – słusznie to zauważyłeś. Do Autorki: nie mów mu tego ot tak, prosto z bani, bo będzie problem. najlepiej zbliż się do niego, bądź często przy nim, umów się na jakieś spotkanie i zadbaj o to żeby było miło. Aha, gdy np już się będzie powoli do Ciebie przekonywał to graj trochę niedostępną. Wiesz, co zakazane, lepiej smakuje. A na przyszłość nie patrz na to jak chłopak wygląda tylko jaki jest. Jak jeszcze trochę podrośniesz to może zmienisz swój punkt widzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Do 6: Ja to świetnie rozumiem i podzielam to zdanie, do końca nie należy ufać nie tylko kobietom, ale wszystkim, bo jakie mamy czasy chyba wszyscy wiemy i żeby stosować „zasadę ograniczonego zaufania” również w życiu, nie trzeba być już nawet realistą, ale po prostu nie być idiotą. Chodziło mi raczej, że nie powinno się stwierdzać, że ktoś jest durną dziewczyną na podstawie krótkiego wpisu w internecie, a właściwie po kilku słowach. A pokrzywdzeni przez jakąś laskę w przeszłości koledzy mają taką skłonność i jak widać po wyjaśnieniu z kom.5 często stwierdzają takie fakty pochopnie. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Powiedź, powiedź. Byłam w podobnej sytuacji do Ciebie, tylko ja dostałam kosza 🙂 To, taki mały szczegół. Przynajmniej teraz nie zadręczam się, a co jeśli….Powiedziałam i się skończyło dumanie. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wyznaj i nie żałuj tego kroku..

    0

    0
    Odpowiedz