Nienawidzę jak ktoś cwaniakuje kurwa czy to w rzeczywistości czy to w realności, że jaki to ktoś nie jest rzekomo dobry i wspaniały, zaradny, i że jest wygrywem.
Świetnie im idzie tyle, że to dlatego, że mają włączone VIPy, utrzymują się z garnuszku rodziców i mają za siebie wszystko porobione.
Jasne, że im trochę zazdroszczę, bo kto normalny by nie zazdrościł?!
Jednak nie chodzi mi o zazdrość, tylko o to, że kurwa ludzie miejcie trochę pokory i nie poniżajcie kogoś, bo wam się powodzi, a „ty to ten biedak, co pracuje na czynsz i na chleb, frajerzysko”.
Kurwa jakie to życie niesprawiedliwe jest, a raczej ludzie jacy są niesprawiedliwi.
Można być bogatym i na garnuszku rodziców, ale będąc skromnym;
a nie wywyższając się nad innych, tylko dlatego, że otrzymaliście lepszy los na loterii przy narodzinach.
Pierdolę was, będę robił swoje, i gówno mnie obchodzicie; bo jak kiedyś będzie zamiana ról to będę dla was taki sam (choć nie chce tego) jak wy dla mnie teraz wy zjeby.
Kto wie, może będziecie kiedyś dla mnie pracować i wtedy zrozumiecie co to jest praca za kromkę chleba w Wydziale Fabrycznym na produkcji.
No i miejcie sobie te swoje srajphony, ja mam telefon za 200 zł, ale kurwa wydałem swoje pieniądze a nie, że rodzicie mi kupili.
Bardzo dobrze jeśli ma się dobrych rodziców, ale niestety 90% młodzieży bogaczy jest zarozumiałymi cwaniakami, bo im się lepiej układa w życiu.
Rozumiem to, ale nie znoszę takiego zachowania.
Kto miał styczność z takimi ludźmi to wie jak potrafią człowieka poniżać tylko dlatego, że im się lepiej w życiu powiodło.
Pan twój Mesio jedyne VIP-y jakie zna, to te które były w Biedronce 10 lat temu i zaprawdę jest mu przykro, że je zamienili na Kustosza mocnego.
Kustosz mocny jest zajebisty zwłaszcza w PET, bo jest ekonomiczny i można najebać się tanio.